28 października 2007

Wścieklizna

Kiedy po raz kolejny nie mogłam otworzyć swojego blooga naszła mnie refleksja, że może spadek ilości komentarzy (co odbieram jako spadek zainteresowania moim pisarstwem L) być może nie ma związku z tym, że przynudzam, ale po prostu z permanentnym brakiem możliwości wejścia na stronę. Tak więc postanowiłam wprowadzić małą zmianę i chwilowo pisać na dwa fronty. Co prawda nie udało mi się znaleźć serwisu spełniającego wszystkie moje oczekiwania, ale blooger jest temu najbliższy. Poczekamy zobaczymy, mam nadzieję, że brak paru funkcji was nie zrazi i dalej będziemy się cieszyć wzajemnym towarzystwem. A do Wirtualnej polski i serwisu bloog.pl może wrócę jak przestanie się zacinać.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

zacinał się, zacinał! i to nawet bardzo. ja tez mam nadzieje, ze bede mogla czesciej tu zaglac!

Anonimowy pisze...

Próba jeno.??!

Anonimowy pisze...

Oleno
Faktycznie użytkownicy internet explorera musieli wykazać się zdrową cierpliwością, żeby przedrzeć się przez anty-spam. Na szczęście Mozilla uchroniła mnie od tych >przyjemności<.
Niemniej z ciekawośćia przyjmuję nowy sposób komunikowania się z Tobą.
Powodzenia

Gertruda Małomiasteczkowa pisze...

Blogger jest ok, tak samo blox i jogger. A najważniejsza jest treść.