Kochani długo się nie odzywałam więc winna jestem wam kilka wyjaśnień...
Pierwszy powód był taki, że ostatnio jestem bardzo zapracowana, a że zbliżają mi się egzaminy specjalizacyjne ... cóż kto przeżył ten zrozumie ;-)
Drugi powód jest taki, ze o tym o czym bym chciała pisać, pisać nie mogę a że ostatnio moje życie znacząco zawęziło się do pracy to i trochę tematów brak.
No i trzeci chyba najważniejszy powód - straciłam chwilowo serce do pisarstwa i do puki mi się nie wróci (co pewnie za jakiś czas nastąpi) pisać na siłę nie chcę, bo i efekt marny i przyjemność żadna.
......
Tak więc na razie kończę blogową działalność.
.......
Dziękuję wszystkim za to że uczestniczyliście w misiowym świecie ;-)
......
Przyjaciołom których dzięki temu poznałam dziękuje zarówno za dobre słowa jak i celne uwagi.
.......
I pewnie do zobaczenia gdzieś, kiedyś ... miejmy nadzieję już na medycznym blogu ;-)

22 komentarze:
Do zobaczenia. Też mam nadzieję na medycznego bloga.
Oleno...bardzo mi przykro, że żegnasz się z nami, ale na pewno przemyślałaś swoją decyzję,wielka szkoda, bo ten blog jest moim ulubionym :(((
Mam nadzieję, że szczęśliwie pozdajesz wszystkie egzaminy i spotkamy się kiedyś na medycznym blogu, bardzo bym chciała, bo Twój poprzedni blog był rewelacyjny :)
Pozdrowienia dla Pana Misia, Nikity i wielkie buziaki dla CIEBIE :)))
Wierna czytelniczka Kaśka.
OLENKO!
W zasadzie,cudnie,że napisałaś "w zasadzie",rozumiem,że w wolnej
chwili coś tam popełnisz.
Już na to czekam!Bez Nikitowa będzie smutno i "pustki byś nam uczyniła zniknieniem swoim".
Życzę pomyślnie zdanych egzaminów i nie rób proszę technicznej utylizacji bloga w necie.Czasem
miło powspominać Ciebie w .... rudościach.Podziwiam Twoją bezinteresowną przyjaźń,czułe serce,mądrość i poczucie humoru.
Takie światełko nigdy nie gaśnie na zawsze ...i pisać się zachce.
Czasem warto coś "stracić",żeby zgłodnieć i docenić własną pasję.
Mnie jest smutno,ale jeśli dla
Ciebie to ważna i dobra decyzja-
nie Ci będzie na zdrowie.
Pozdrowienia dla Pana Misia i Ptaśkowo-ostrożne dla Nikity.
Regulaminowo dubeltowy cmok dla
Ciebie,od nieco"zawianego"Bzyka,
bo wieczór taki piękny,że szedłem piechotą/02:26/.
Do zobaczenia.Dzięki!!!!!!!!!!!!!
BZYK
Życzę ci zdania egzaminów, wiem jakie są trudne bo choć nie jestem lekarzem, to pracuję w szpitalu i widzę czasem jaki to stres dla lekarza.
Proszę nie kasuj bloga. Wróć tu kiedyś jak już będziesz mogła. A jak nie tu, to chociaż zostaw adres do nowego bloga, bo ten się czytało bardzo dobrze. Masz lekkie pióro :)
No szkoda! Ale wszystko ma swój początek i koniec, albo... za jakiś czas powraca w nowej odsłonie.
Sobie i innym czytelnikom życzę powrotu w nowym wydaniu.
Do zobaczenia.
No cóż... wielka szkoda. Ale liczę na kolejną - nową odsłonę - mam nadzieję, że medyczną (choć niemedyczna też może być) :)
pozdrawiam serdecznie
Czytam twego bloga od początku i nie zamierzam przestać ....poczekam.
Pozdrawiam .
Oleno.
Po prostu poczekam.
Nie wierzę w długi okres niepisania w Twoim wykonaniu.
I może już wtedy, bez żadnych zakazów i nakazów, będziesz pisała o tym co naprawdę jest Twoją pasją.
Po prostu poczekam.
Twój blog jest dla mnie i Mościka miejscem szczególnym. Trudno uwierzyć, że mógłby zniknąć.
Więc nie wierzę.
Po linii Nikity masz "pazur", który co prawda ostatnio, okresowo musiałaś chować w aksamitnej rękawiczce, ale biada tym, którzy dali się na to nabrać. I właśnie ten "pazur" nie pozwoli Ci spocząć na laurach, nie da Ci spokoju.
I w to wierzę.
Będziemy z Mośćikiem czekać cierpliwie na ciąg dalszy, który niewątpliwie nastąpi. W takiej czy innej formie, ale nastąpi.
Powodzenia na egzaminach i zapewne w nowej pracy.
Pozdrowienia dla Nikity i Pana Misia.( Cóż za kolejność!!!?)
Ściskamy Cię mocno.
P.S.
Przyłączam się do głosu tych, którzy proszą o nie likwidowanie obecnego blogu.
Miło będzie czasem się tutaj zanurzyć......
Witaj, Olenko! Z tej strony żona_technicznego. Namiętnie czytywałam twój dawny blog medyczny, pozostałam wierna i serdecznie rechotałam przy blogu prywatnym :) Blog technicznego został przeniesiony na http://ancient.xon.pl/blog. Jeśli wznowisz swoją twórczość, proszę daj jakoś znać- bo jak rozumiem ten blog tutaj zostanie prędzej czy później usunięty? Serdecznie pozdrawiamy: techniczny z żoną :)
Wow! stary doktor mocno spał,ale
wstał, to też pokrzepiające.
i dobrze wróży zainteresowaniu blogiem.
No nie mówiąc o wiernej czytelniczce, Mościku !
Sama od sie , mistrzyni blogosfery wydusić już nic nie może.
Pazury straciła, czy co ?
Myślałam,że coś tam.. uskrzydla,a okazuje się,że upupia jak lenistwo.
Jasne,że regulaminowo i pragmatycznie wredny Bzyk.
pozdrawia Autorkę, wszystkich blogujących i ten,no tego... WAS-
/S.D.+ M/
Dziękuję za to, co było. Mając nadzieję, że będzie, bo -wróci. Ale fakt- dzień lektur będę miał na jakiś czas zubożony... Wszystkiego bardzo dobrego. Autorce, i tym, którzy Jej natchnienia dostarczaki!
Szkoda, żal i w ogóle. Ale nadzieja na powrót zostaję. Poczekam! Pozdrawiam- Barnaba
Powodzenia w życiu tak prywatnym jak i zawodowym! I czekamy na powrót!!
Pozdrawiam,
mehoffey
Oleno,
Jeśli chodzi o egzaminy to znam ten ból (SESJA:-/...) i solidaryzuję się w przygotowaniach do bojów naukowych. Mam wielką ochotę na reaktywacje medycznego blogu, dlatego też wspólnie ze Starym Doktorem POCZEKAMY:-) A póki co do zobaczenia gdzieś tam w sieci. Pozdrawiam.
Mościk
Kochani, ale mnie milo zaskoczyliście taką ilościa ciepłych słów. Oczywiście bloga nie zlikwiduję, pewnie nawet popełnię jakiś wpis od czasu do czasu ;-). Mam nadzieję, że zupełnie o mnie nie zapomniecie, jednak przez najbiższy czas muszę skoncentrować na innych formach aktywności intelektualnej. Pozdrawiam wszystkich .
P.S ... Misio dostal awans i teraz możecie do mnie mówić Pani Majorowa ;-)
Pani Majorowa :) bede zagladac i czekac na wpisy
Pani Doktor Majorowo - gratulacje dla Pana Misia, trzymam kciuki za Twoje egzaminy ,jak również za odrobinę weny i czasu na blogowanie raz na jakiś czas...nie mam zamiaru kasować tego bloga z ulubionych :)
Smyrnij ode mnie Nikitę za uchem :)
Pozdrawiam.
Kaśka.
Właściwa reakcja na ostrogę
zapowiada przepyszną zabawę
na nowym blogu.
Własna tożsamość to DAR.
Poczekamy,zobaczymy/?! hmmmm/
uszczęśliwiony
Bzyk
Droga Oleno!Chylę czoła,ronię łzę i trwam w przekonaniu,że jeszcze się spotkamy w wirtualnym świecie.
Powodzenia w przygotowaniach do egzaminów i niech Ci szczęście sprzyja (w trakcie i ogólnie,w życiu).
krasnalka
P.S.Nie dziękuj!!!
Oleno,wpis z 17.04.08 r.był rzecz jasna do "bojowej",co to SESJĘ,w
szkole/jak to mówią na mieście/z
KASĄ-hmmm... zalicza.
co by było bez nieporozumień
Bzyk
Dawno nie zaglądałam i...
eeee... na szczęście do tych "niewierzących" się zaliczam. W końcu gdzieś Cie wena dopadnie ;-)
Samej mi się nie chce, wiec rozumiem...
Trzymam kciuki za egzaminy!
PaRDA
Prześlij komentarz